ciacho napisał(a):

|
Z jednej stron może i tak. Tylko w takim razie wytłumacz 1 połowę. Przecież takiego gwałtu piłkarsko to dawno nam nikt nie rozbił.
|
Po prostu Podbeskidzie było dużo szybsze lepiej zorganizowane i zgnietli nas swoją bezczelnością. Czerwień dla nas spowodowała, że tamci poczuli się zbyt pewnie, a u nas w przerwie można było podkreślać, że nie mamy nic do stracenia tylko trzeba wyjść i zapieprzać jeden za drugiego. Od dawna twierdzę, że to warunek konieczny myślenia o jakichkolwiek wynikach. Do tego zeszli człapiący Duda i Balta, a weszli mający coś do udowodnienia czyli Hugi Szot i Talar. Stąd zmiana obrazu gry, mimo osłabienia. Niestety w dwa tygodnie trudno wykorzenić wygodne nawyki które patałach Brzęczek wtłaczał przez pół roku. przez to traciliśmy bramki. U Brzęczka obrona to ustawienie się w dwie linie i czekanie co zrobi przeciwnik, wystarczyło, że Podbeskidzie wchodziło w strefy między linie i nasi głupieli, wszystkie bramki tak straciliśmy.
I nie mówię, że jak nie ma Brzęczka to już jest dobrze. Dobre jest to że jest lepiej z perspektywą będzie jeszcze lepiej. Ile mamy straty do pierwszego miejsca ? 10 punktów? To jest nic. Zwłaszcza w tej buraczanej lidze.
ps.
Na konferencji już się jakiś dziennikarzyna martwił o Biegańskiego, czy mu się trener tłumaczył z decyzji. Banda opłacanych klakierow...