Książę Palownik napisał(a):

Oby to była zmyłka na uśpienie czujności rywala.
Swoją drogą to zabawne: takiego Jarocha raz da na wahadło, raz na stopera (albo na odwrót). Przecież, do licha, to są pozycje wymagające całkiem odrębnej charakterystyki. Jak może trener w piłkarzu upatrywać wahadłowego-albo-stopera?
|
Z Bereszynskim w reprezentacji robią dokładnie tak samo, więc chyba nie jest to całkowicie nowa praktyka.
Co do meczu.. za dużo się mówi o emocjach, za mało o grze, choć Sobol słusznie wspomniał na pomeczowej konferencji że remisami daleko nie zajedziemy.
Jak się nie ogarniemy w ostatnich 3 meczach (7-9 pkt) to nawet baraże na wiosnę to będzie mission impossible.