Cytat:
|
Dzisiaj fenomenalny mecz Hugiego. Dotąd nic nie pokazywał, ale dziś był siłą napędową.
|
Jurek, to ty? :
Taa, Hugi nic nie pokazywał... może przez to, że Brzęczek go przez 10 kolejek wywalał na trybuny? Jak już zaczął wchodzić, to zawsze był (przynajmniej z graczy ofensywnych) jednym z najlepszych na boisku. W zasadzie w tej drużynie wydaje mi się że tylko Izraelczyk ma taką mądrość boiskową, gdzie każde jego zagranie ma sens, a nie podaje na pałę albo do najbliższego. Pewnie też dlatego Brzęczek tak go nie znosił - bo go nie rozumiał.
Ciężko określić, co się odwaliło w pierwszej połowie. Można wskazać jednego czy drugiego, ale ogólnie całościowo wyglądaliśmy jak banda juniorów. Tym bardziej szokujące, że po stracie jednego zawodnika strzeliliśmy 3 bramki. Najmniej szokujące w całym meczu jest to, że znów straciliśmy przewagę. Który to już raz w tej rundzie? ósmy?
No i na deser Żyro dostał piłkę meczową tylko po to, żeby czekać na nią pół dnia i obrońca (ostatni!) mógł go wyprzedzić.