|
z Rodado jest ten problem, że przez 2-miesięczne negocjacje kibice spodziewali się drugiego Carlitosa. Jakby przyszedł z niczego (jak każdy inny transfer tego lata), to byłby miłym zaskoczeniem, a tak ciągle będzie musiał się mierzyć z oczekiwaniami, jakbyśmy tu jakiegoś asa z La Liga ściągnęli.
No ale porównania do Sikorskiego to już przesada. W sumie takiego typowego lisa pola karnego u nas to kojarzę tylko Franka, no ale to nie ten rozmiar kapelusza (a i poziom kolegów z zespołu zupełnie inny).
|