|
My się powinniśmy skupić nad tym co/kogo mamy, rozwoju, podnoszeniu morale, nauce podstaw piłki, budowie drużyny na dziś, jutro i pojutrze. Dziwnie się składa, że wielu z naszego szrotu jaki mieliśmy okazuje się, że w kolejnych klubach coś umie grać. Także naszym jedynym problemem jest to, że nie umiemy i nie chcemy pracować z tym kogo mamy. Myślimy, że wystarczy kupić 10 kopaczy i nagle każdy okaż się Ronaldo i wszystko się samo ułoży. Na tyle lat kopania się po czole, to mogliśmy od 4 lat grać tym samym składem, na serio ułożyć jakiś plan rozwoju dla klubu i dla każdego indywidualnie i z roku na rok po prostu być lepszą ekipą.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|