|
Jezu jaka to była kopanina.
Typowy mecz na 0:0 lub do 1 bramki.
Termalica lekko przeważała optycznie, ale to my stwarzaliśmy lepsze okazje bramkowe (chociaż nie było ich wiele).
Tutaj każde rozstrzygnięcie było możliwe, więc remis jest dość sprawiedliwym wynikiem.
Ciężko kogoś chwalić za ten mecz, ale wybijali się najbardziej Wachowiak i Colley. Pierwszy w defensywie wreszcie zagrał bardzo dobrze, wiele skutecznych interwencji, a i cały czas robił wiatr z przodu. Gdyby miał kogoś w lepszej formie niż Młyński na skrzydle mogłoby to zażreć...
Colley na stoperze zagrał Pana Profesora. Raz jak wyjaśnił gościa z TBB i potem jeszcze zwodem go położył na ziemi to aż parsknąłem ze śmiechu. Wreszcie zagrał na miarę oczekiwań i potencjału bez głupich wpadek.
Świetnie też do pewnego momentu grał Duda, niestety później poczuł się za pewnie i zaczął kiwać się z 3 przeciwnikami i zaliczał głupie straty. Bardzo dużo przechwytów i walki, ewidentnie poprawił grę w obronie.
Tragiczny był Basha. Jak go lubię to widać czasem, choćby przy skakaniu do głowy - nadwaga, na moje z jakieś 5 kilo. Wolny, podejmujący spóźnione decyzje, notujący głupie straty. Potrafił też zagrać płynnie, ale nie można notować tylu niecelnych podań i strat na tak odpowiedzialnej pozycji.
Katastrofalny był również Młyński. Chłopa nie było na murawie. Człowiek widmo, a jak już jednak dostał dobrą piłkę to albo spowalniał akcje i grał na alibi albo głupio zwlekał z podaniem i tracił.
Gra Gruszkowskiego do przodu... tragiczna. Mam wrażenie, że chłop się cofnął w rozwoju pod względem gry ofensywnej od czasów ekstraklasy. Wcześniej wjeżdżał na przebój bez kompleksów, a teraz dobre wejście, kółeczko i na alibi do tyłu..... Paradoksalnie to po jego ofensywnym wejściu mogła paść bramka dla nas, gdyby Rodado się nie zaplątał piłką o swoje własne nogi...
Hugi dziś irytował swoimi kierunkowymi przyjęciami nie w tym kierunku co trzeba... Parokroć sobie zamknął nimi drogę do bramki w bardzo obiecujących sytuacjach.
A Starzyński podobno zaliczył dziś 50 mecz w Wiśle. Dotknął w ogóle piłki? Wszedł na tą murawę czy od razu pod prysznic? Tego gościa trzeba gdzieś wypożyczyć, bo inaczej z niego nic nie będzie. Wpuszczanie go na boisko w tym momencie to robienie mu krzywdy.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 15.10.2022 o godz. 21:26.
|