Elendil napisał(a):

|
Tylko czy gdyby grał z Wiślę, to ktoś by mu taką piłkę zagrał? Nie, skończyło by się na nogach pierwszego obrońcy... o ile w ogóle ten skrzydłowy by taką piłkę dostał. To nie w dyspozycji Klimenta leżał problem, tylko we wszystkich gościach z pola oraz dobieranej taktyce, o ile to co graliśmy za Guli i Brzęczka można w ogóle określić "taktyką"
|
Już nie koloryzuj.Gość potykał się o własne nogi i o piłkę.Jak widać odrobinę dobrego treningu i jest przydatny