FraMat napisał(a):

Ano dokładnie:
przyszedłby do nas lata wcześniej Lewandowski zamiast do Poznania, to po kilku latach względnie niezłego kopania się po czole i po niewyleczonych przez nasz sztab kontuzjach wróciłby do jakiegoś Znicza Pruszków a dzisiaj jakiś mądrala na forum pisałby, że gdy ktoś nim dobrze pokierował, to mógłby grać przykładowo czy to w Bayernie czy w Barcelonie.
Oczywiście wszyscy na forum mieliby z tego niezłą bekę.
|
Lata Lewego w Poznaniu nie są akurat dobrym przykładem, bo wtedy jeszcze byliśmy regularnym Mistrzem Polski.

Ale faktem jest, że energia jaka się wytworzyła w Wiśle od mniej więcej 2012r. jest nie do zniesienia. Poza pojedynczymi wyskokami jak "drużyna z charakterem" czy hiszpański zaciąg Kiko/Carillo - to właściwie kompletna beznadzieja i nawet zawodnicy dobrze tutaj startujący bardzo szybko gaśli, bo trzeba powiedzieć, że Kliment nie zaczął u nas źle. Potem zaciął się, a odstawienie go do zamrażarki przez wujka skończyło faceta w klubie.