Jagul napisał(a):

Casus Braciszka
Casus wislackich legend bez krzty kompetencji
Casus Wujka
Co do Jureczka to przychodził on w momencie, w którym nie było już czasu na kwestionowanie tego wyboru (idealna sytuacja, żeby uciszyć wszelkiej maści krytyków takiego rozwiązania) i miał jedno zadanie - utrzymać ten zespół w lidze.
Nie zrobił tego, a dodatkowo skompromitował się osiągając haniebne 1/13 w lidze i odpadając z ekipą z 3 ligi w PP. Po sezonie gość powinien zostać pogoniony, a jakimś cudem utrzymał posadę i jeszcze w nagrodę rozszerzone zostały jego kompetencje. Dla mnie jest to zwykły nepotyzm. Co zabawne chłop tak naprawdę sam się pogrążył, bo gdyby nas utrzymał to teraz byłby nietykalny i wszyscy siedzieliby cicho.
|
Co do braciszka to zgadzam się , jest nepotyzm. Częściowo usprawiedliwiony tym że właściciel zazwyczaj chce mieć zaufanego człowieka w zarządzie (praktyka powszechna)
Co do wiślackich legend, to raczej nie jest to nepotyzm chyba że przyjmiemy że wszystkie wiślackie legendy to znajomi Tria.
Co do Jureczka to przy zatrudnieniu mówienie o nepotyzmie jest nadużyciem. Miał zdecydowanie inne atuty. Owszem, zgadzam się powinien wylecieć na koniec poprzedniego sezonu. Dlaczego wiec nie wyleciał? Bo była wiara że on to teraz naprawi. Wiara naiwna i życie pokazało że to była błędna decyzja. Mimo ogromnego jego zaangażowania.