stary dziad napisał(a):

Czy rzeczywiście uprawiało nepotyzm? Rozumiem że chodzi tu o casus Wujka . Tylko że ten Wujek nie jest jakimś anonimowym trenerem z B-klasy ale byłym trenerem naszej reprezentacji, którą wprowadził do finału ME oraz utrzymał w pierwszej grupie LN ( to fakty a nie opinie ).
|
Casus Braciszka
Casus wislackich legend bez krzty kompetencji
Casus Wujka
Co do Jureczka to przychodził on w momencie, w którym nie było już czasu na kwestionowanie tego wyboru (idealna sytuacja, żeby uciszyć wszelkiej maści krytyków takiego rozwiązania) i miał jedno zadanie - utrzymać ten zespół w lidze.
Nie zrobił tego, a dodatkowo skompromitował się osiągając haniebne 1/13 w lidze i odpadając z ekipą z 3 ligi w PP. Po sezonie gość powinien zostać pogoniony, a jakimś cudem utrzymał posadę i jeszcze w nagrodę rozszerzone zostały jego kompetencje. Dla mnie jest to zwykły nepotyzm. Co zabawne chłop tak naprawdę sam się pogrążył, bo gdyby nas utrzymał to teraz byłby nietykalny i wszyscy siedzieliby cicho.
Tytułem uzupełnienia to moim zdaniem jedną z większych patologi w polskiej piłce jest właśnie przymykanie oczu na wsadzanie na stanowiska kumpli, rodziny i ludzi związanych z klubem ale nie posiadających żadnych kompetencji.
Wszystkie te zjawiska są akceptowalne w większości polskich klubów ze względu na brak większych oczekiwań i chęci osiągnięcia czegokolwiek więcej niż byt w ekstraklasie. Wisła także była takim klubem. I gdyby nie spadek z ligi dalej by nim była. Niestety dla Trio szambo się wylało.