KOALIK napisał(a):

|
Skoro był w sztabie szkoleniowym i jakoś nie protestował przeciw wujkowi, to mógł stracić wiarygodność w zespole.
|
W jaki sposób miał protestować? Był asystentem, miał wykonywać powierzoną mu pracę, nie może on w żaden sposób podważać decyzji pierwszego trenera, ani kopać pod nim dołków. Sądzę, że raczej sprzeciwem nie pozyskał by wiarygodności w zespole.