|
Ale z drugiej strony nie obejmuje zespołu jako skompromitowany nieudacznik po układach rodzinnych jak wujek, a to może być duża zmiana na plus.
Choć najważniejsza w ocenie Sobolewskiego będzie jego wiarygodność - zwłaszcza na początku.
Skoro był w sztabie szkoleniowym i jakoś nie protestował przeciw wujkowi, to mógł stracić wiarygodność w zespole.
|