|
Problem jest taki, że już teraz mamy cyrk z właścicielami, kłopot z dopięciem budżetu, przerost płac.
A jednocześnie zapewne przerwę zimową skończymy w środku tabeli, z naprawde sporą stratą do miejsc 1-3, może realnie z szansą na walkę na baraże na wiosnę (optymistycznie).
Nikt raczej nie będzie szalał na rynku transferowym, bo już mamy problem z pensjami - a jak to było wyraźnie słychać w wypowiedziach naszych szanownych władz - nikt sobie nie wyobraża braku awansu, bo będzie to już finansowa katastrofa dla klubu. I zaczyna to trochę przypominać ruchy Cupiała, żeby za wszelką cenę zdobyć akurat w tym sezonie LM - tylko, że teraz wszystko jest postawione na awans.
Zapewne też nikt z zagranicznych grajków też nie wyobrażał sobie takiej sytuacji, że pobędzie dłużej niż 1 sezon w 1 lidze - potem powrót do ekstraklasy, fajne miasto, klub, kibice, pensja itp. Warto generalnie się pomęczyć jeden sezon...
Teraz jak widzą co się dzieje, to jeszcze może im się chce - ale jak okaże się, że dalej jest równia pochyła to kto wie ile jeszcze pograją i czy będzie jakakolwiek motywacja, żeby tu być.
Chciałbym, żebyśmy zrobili dobre 2-3 mecze do końca roku i wróciła nadzieja u wszystkich, ale ciężko to widzę.
A dwa, że nikt z tej ligii już nas nie bierze jako "przypadkowego hegemona" w tej lidze ze spadku, tylko kolejną przeciętną drużynę, gdzie każdy wynik jest z nami możliwy.
|