Jagul napisał(a):

Widzę, że znowu wjeżdża temat wzrostu Biegańskiego
Typowy mecz na remis. W drugiej połowie spuchliśmy i ŁKS to wykorzystał.
Była sytuacja na 3-1 ale Talar koncertowo to zjebał.
Daleka droga do pozbycia się genu frajerstwa, który przekazał nam Brzęczek.
|
To Brzęczek nam go przekazał?

Widzę że kolega ogląda Wisłę od jakiegoś roku więc wyjaśnię, że o "gen frajerstwa" oskarżany jest każdy trener od czasów MP Maaskanta (chociaż on też w sumie był po przegranych meczach).
Po prostu kibice-debile żyjący przeszłością nie rozumieją że to co oni uważają za frajerstwo jest efektem braków kadrowych, złego przygotowania, psychiki etc. I to że mecz ma różne etapy - niemal zawsze - a my nie radzimy sobie z obroną, nie wychodzą nam kontry i przede wszystkim - nie ma kto z ławki odwrócić sytuacji na boisku. Zmiany zamiast dać impuls sprawiają że stajemy się drastycznie słabsi, wchodzą Plewka i Talar na środek i jest w sumie gorzej z obroną, kontrami.
Wiele zespołów tak ma, to że tracimy nieodwracalnie kontrolę nad meczem w 60-tej minucie wynika z tego że opadli z sił Ci którzy nam tą kontrolę dawali, z ławki wchodzi materiał na spadek z pierwszej ligi/środek tabeli drugiej i ŁKS wyrównuje. Plewka to nie Basha, Fernandeza i Rodado żywcem nie ma komu zmienić, jedynie Cisse coś tam wykreował (w sumie stworzył w 20 minut lepszą sytuację niż Hugi przez 70).
Nie ma genu frajerstwa, Brzęczek zrobił lepszą robotę niż większość tutaj jest w stanie ogarnąć ograniczonym intelektem - ale na co zabrakło pieniędzy i struktur sportowych (LO i ławka), to teraz wychodzi.
To naprawdę bardzo proste.