Kurz napisał(a):

To nie jest gra, w której Wisła gra sama ze sobą. Przeciwnik też ma swoje cele, różne momenty w grze, może przejąć inicjatywę. To nie oznacza, że ktoś ma na coś wywalone. W drugiej połowie spadła intensywność, zrobiło się więcej przestrzeni na boisku i ŁKS w łatwy sposób zdobył 2 bramki. Tyle.
Przyłączając się do szerszej dyskusji o przygotowaniu fizycznym, chciałbym zwrócić uwagę, że metody treningowe to tylko część sukcesu. Żeby móc obiektywnie krytykować Dyję, trzeba by najpierw dowiedzieć się więcej o naszych zawodnikach i sprawdzić co da się w ogóle zrobić z ich organizmami.
|
Ja myślałem, że takie sprawdzanie organizmów to się odbywa podczas badań medycznych przed podpisaniem kontraktu. Tak by się wydawało gdy w perspektywie jest decyzja o wydaniu na grajka albo nie dobrych kilkuset tysięcy w skali roku (jak nie więcej-transfery gotówkowe).