|
Liczyłem, że wydarzy się cud i jednak zawrócimy z tej drogi ku samozagładzie, ale jak widać uparli się, żeby z gazem do dechy jechać tym autem w stronę przepaści z nadzieją, że za krawędzią to auto oderwie się od ziemi i poleci w górę, a nie w dół. Ten "wybór" pokazał, że nie ma już nadziei z obecnymi właścicielami.
Zaraz skończy się kasa z ESA i będzie po wszystkim.
|