ZOLW1449 napisał(a):

|
Zrozumcie dałem przykład Rakowa i Paprzuna, że praca w dłuższej perspektywie się oplaca dla Klubu,
|
Gdyby płaca z jednym trenerem w dłuższej perspektywie się opłacała dla klubu, to długa praca by dominowała na rynku. A chyba tak nie jest.
Bo zasada jest zupełnie inna: w wyjątkowych przypadkach jakiś wyjątkowo dobry trener wyjątkowo się sprawdza w wyjątkowo długim wymiarze czasu.
Dopóki ludzie nie zrozumieją, że takie przykłady jak Fornalik, Papszun czy sir Alex są ewenementami na tym rynku, a nie prawidłowością, będą powielali ten mit. I potem trzymali na siłę jakiegoś Probierza w nadziei, że już w kolejnym sezonie, zaraz się rozkręci, chociaż wszyscy dookoła widzą, że to już nie ma prawa się udać. To nie jest tak, że czas sam w sobie sprawia, że drużyna się rozwija. Sprawia to jakość treningu, który zleca trener.
W tej branży nawet dobry trener ma zwykle swój "termin przydatności", a co dopiero słaby...
Cytat:
|
Takie ruchy w czasie rundy wykonuje się w przerwie Reprezentacyjnej i zatrudnia nowego Trenera, a nie 3 dni przed meczem i drużynę oddaje asystentowi.
|
A tu oczywiście pełna zgoda. Trenera też trzeba umieć zmienić w odpowiednim momencie. Ale z drugiej strony, jeśli przegapiło się już ten odpowiedni moment, to z każdym kolejnym dniem czekania będzie już tylko gorzej, nie lepiej.