|
Jurkowi należy się pomnik za to, że trenował Wisłę hihihi hahaha
Teoretycznie szacunek za wdepnięcie w gówno itd praktycznie to chłop przyszedł ze wzgledu na rodzinę. Dostał tak na prawdę ciepłą posadkę, za nic nie odpowiadał, spadł z Wisłą i nic się nie stało, bilans 1/15 nic się nie stało, dalej wkręcał sobie i wszystkim, że I liga jest trudna ale będzie pieknie, bo przecież awansować nie trzeba, bo I liga jest trudna, wiadomo.
Przepieprzał teraz mecz za meczem i zero refleksji, drużyna grała tragicznie, zero postępów czy to do okresu luty-wrzesień czy sierpień-wrzesień, naściągał kolejnego szrotu jako wielki menedżer i co?
Praca na zasadzie, robię u rodziny, porobie se, może się uda coś ugrać, a jak nie to nic się nie stanie.
Spieprzył wszystko co mógł, skomromitował siebie i Wisłę spadając z bilansem 1/15, odpadł z IV ligowcem z PP, nie zbudował nic w tym sezonie, gra jest tragiczna, nadziei nie widać żadnej, zaczął kolejną serię bez wygranego meczu i zostawił klub już praktycznie w środku tabeli.
A odszedł bo już zwyczajnie głupio pajacować przed całą Polską...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|