|
Nie ma czym się podniecać, gdyż problem jest głębszy niż tylko w osobie trenera. Problemem Wisły jest to, że rządzi nią banda dyletantów, która do tego zrobiła z klubu prywatny folwark przyjacielsko - rodzinny, plus do tego mamy do czynienia z nieudolną polityką transferową, w ramach której sprowadza się zawodników nie pasujących do siebie stylem gry i do tego słabych piłkarsko, a do tego dochodzi jeszcze kiepski sztab szkoleniowy, gdzie duża część jego członków jest głównie dlatego, bo są legendami klubu (np. Kmiecik). Co do Brzęczka, to wcale bym się nie zdziwił, gdyby teraz oficjalnie dostał posadkę dyrektora sportowego. Jak mówiłem wielokrotnie, Brzęczek jest trenerskim nieudacznikiem, który nie ma żadnych sukcesów (ciężko za takowe uznać 5. miejsce z Wisłą Płock), do dziś nie potrafię zrozumieć jak on mógł zostać selekcjonerem w reprezentacji. Każdy inny trener, po takim bilansie jaki miał tzw. Wuja wiosną, zostałby zresztą zwolniony już latem ... Jeżeli chodzi o nowego trenera, to bardzo możliwe, że w pierwszych meczach będzie miała miejsce trochę lepsza gra i wyniki, ale na dłuższą metę najprawdopodobniej niewiele się zmieni i za pół roku znów będzie miała miejsce zmiana szkoleniowca. Przypominam, że za poprzedników, tj. Stolarczyka, Skowronka, Hyballi, Guli tak właśnie było, więc widać wyraźnie, że problem leży gdzie indziej.
|