Znaczenie ma zasadnicze. To nie żadna łatka, tylko chłop po prostu był/jest świrem potwierdzajac to w każdym miejscu, w którym później zagościł.
Jeśli w innych klubach zachowywałby się normalnie to można byłoby mówić o "łatce". Przecież w tej teorii nie ma za grosz logiki.
To tak jakbym twierdził, że kibice Wisły przypięli Wujkowi łatkę beznadziejnego trenera

Jaka to łatka? Żadna... to zwykłe stwierdzenie faktów.
Kuba napewno tą plażę na treningach wypakowuje z zagranicznego bagażu doświadczeń...