1q2 napisał(a):

W sedno. W przerwie pomyślałem że tylko jakiś mega pech, może spowodować że nie wywieziemy choćby punktu bo takich paralityków nie widziałem jeszcze w tej lidze. Jak widać, nawet punktu brak a i o jakimś pechu nie ma co mówić.
Zdecydowanie najsłabszy zespół jak dotąd z którymi graliśmy.
|
Nie wiem czy najsłabszy, ale gówniany poza skalę dla normalnego kibica. Wiem to ponieważ akurat oglądałem z kimś kto na codzień nie pada ofiarą spektakli ekstraklasowych, a co dopiero takich paralityków. Szczerze mówiąc, człowiek się tak już znieczulił że rzut wolny z 30 metrów zakończony wrzutką (nieudaną) albo żałosny teatrzyk po każdym kontakcie przechodzi niezauważony. Dla normalnego człowieka to szok.
Więc - uczciwie - przegraliśmy z tymi frajerami na własne życzenie. Jestem przekonany że gdyby nie karny z dupy nic by nie strzelili.
Ale właśnie - jak się ma kloca takiego jak Francuz na stoperze w parze z Wachowiakiem, to wszystko jest możliwe. Nawet gol Chojniczanki.