|
Spodziewałem się wczoraj czegoś zupełnie innego, była przerwa na repre, czas żeby doszlifowac szczegóły, podciągnąć fizycznie niektorych graczy etc to co wczoraj zobaczyłem w wykonianiu Wisly to był strzal w pysk. Tak jak raczej jestem zwolennikiem dania szansy trenerom to Brzeniu musi z Wisly lecieć najpóźniej w ten Poniedziałek, czekanie bedzie tak samo jak w przypadku Guli - brzemienne w skutkach.
Oczywiscie chcialbym żeby wypierdalał na ksieżyc ale niestety to się nie stanie, zostanie w klubie jako konsultant do spraw sportowych czy coś takiego.
Btw czy ktoś jeszcze wczoraj tak circa od 80 minuty widział w oczach Jurka strach, panike, porażkę? Czy tylko ja?
Malinowy król malowanych róż
|