|
Mecz jak każdy w wykonaniu wujoteamu.
Jestem w stanie wyobrazić sobie odprawę przedmeczową w Chojniczance.
Słuchajcie chłopaki, na początku dajemy im się wyszaleć i tak gówno strzelą a nawet jak im jedna wpadnie to nic.
W trzydziestej minucie przestaną grać bo nie będą mieli sił.
Potem już wystarczy byście szybko biegali a bramki sobie sami strzelą.
Coś w ten deseń. Stąd wrażenie na podstawie trzydziestu pierwszych minut "postępów w grze", "pozytywności wizualnej", "coraz lepszego zgrania" itd.
Ten mecz od samego początku wywoływał odruchy wymiotne, widać było, że żadnego postępu w przerwie nie zrobiono.
Biegański - coraz mniej pewny. Niewiadomski - poza skalą. Rodado - słaby mecz. Hugi - dobry początek, ale daje mu góra dwa mecze i zejdzie do ogólnego poziomu drużyny. Reszta z perspektywy całego meczu, a nie tylko 30 minut zlewała się z szarym tłem.
|