s1mone napisał(a):

Do Drozda (który jak zwykle przydroździł) :
A choćby tak można zerwać mięsień dwugłowy :
https://przegladsportowy.onet.pl/pil...celony/pjvwy2g
Chyba, że twierdzisz, że w Barcelonie cała odnowa, regeneracja i higiena treningu nie istnieje.
Jestem ciekaw jakich fikołków intelektualnych użyjesz teraz by wybrnąć.
Takie kontuzje są o wiele rzadsze niż zerwanie wiązadeł kolanowych, ale zdarzają się w każdej lidze pod każdą szerokością geograficzną. Z tego co pamiętam to Lewy wskoczył do składu Dortmundu, bo konkurent zerwał właśnie dwójkę.
|
To znaczy jak? Bo dajesz przykład chłopa który od jakiegoś czasu jest cały czas kontuzjowany.
W ciągu niespełna trzech lat pauzował przez 332 dni, a ten licznik będzie dalej bił. To by mogło tłumaczyć zerwanie mięśnia. Nie słyszałem żeby Pareira miał jakieś długie kontuzje zanim przeszedł do nas. Zerwany taki duży mięsień widać bez żadnych badań i czuć palpacyjnie. Jak jest naderwany to USG. A przyczyną jest brak elastyczności, zwłaszcza jeżeli uraz nastąpił bez kontaktu z przeciwnikiem... Jednym słowem chujowe przygotowanie. I Pareira nie jest jedyną ofiarą, bo lista jest długa...
I nie bredź o zerwaniu bo jeżeli faktycznie zerwania mięśnia o przekroju kilkunastu cm 2 nie poznali to już jest kompromitacja całkowita.