Nie taka zupełnie inna, naderwanie i zerwanie mięśnia. Cholera wie czy źle go zbadali (prawdopodobne) czy źle dobrali rehabilitację lub sam Pereira sobie jeszcze doprawił za dużymi obciążeniami za wcześnie (równie prawdopodobne).
Naderwanie i zerwanie to są te same kontuzje, tylko o różnej skali, bo o zerwaniu się mówi jak zdecydowana większość włókien mięśniowych jest urwana, a o naderwaniu jak tylko część.
Konowały są jakie są, znam lekarza, który ozdrowił mojego tatę, patrząc na niego z 3 metrów po złamaniu kości śródstopia powiedział, że jest zdrowy i czemu nie chodzi


Czasem prześwietlenie też dokładnie nie pokaże i nawet najlepszy lekarz może się pomylić.
Nie zmienia to faktu, że patrząc całościowo - w naszej drużynie jest bardzo dużo kontuzji, a sztab medyczny ma tendencje do niedoszacowywania terminów powrotów piłkarzy. Jest to u nas nagminne. Nie mam o nim dobrego zdania.
Do Drozda (który jak zwykle przydroździł) :
A choćby tak można zerwać mięsień dwugłowy :
https://przegladsportowy.onet.pl/pil...celony/pjvwy2g
Chyba, że twierdzisz, że w Barcelonie cała odnowa, regeneracja i higiena treningu nie istnieje.
Jestem ciekaw jakich fikołków intelektualnych użyjesz teraz by wybrnąć.
Takie kontuzje są o wiele rzadsze niż zerwanie wiązadeł kolanowych, ale zdarzają się w każdej lidze pod każdą szerokością geograficzną. Z tego co pamiętam to Lewy wskoczył do składu Dortmundu, bo konkurent zerwał właśnie dwójkę.