dynek.pl napisał(a):

Myślę, że ten sam debil co kiedy walczyliśmy o utrzymanie trzymał na trybunach Klimenta, a my graliśmy kopiącym się po czole Ondraskiem, którego nie miał kto zmienić.
A na końcu i tak się przeprosili z Klimentem tylko, że wtedy już było po wszystkim.
|
Kolega nie pamęta okoliczności odstawienia Klimenta, kiedy w meczu z Legią wszedł na pare minut i zrobił bezmyślny rzut wolny z niebezpiecznej odległości, po którym padła bramka.