Ogryzek napisał(a):

Zluzuj gościu. Nie mam dostępu do kontraktów piłkarzy, Ty pewnie też... ale wystarczy użyć mózgu.
1. Został jako jeden z niewielu z czasów ESY z kontraktem na ekstraklasę
2. Przychodził bez odstępnego - wiec miał szanse na różne bonusy
Tak, może Skvarka czy inny Kliment zarabiali lepiej od niego. Tylko ze ich już u nas nie ma. Myślę że zarabia tyle co Fernandez czy Rodado. A akurat ich chcieliśmy żeby grali u nas. Hugiego zresztą zweryfikował rynek. NIKT go nie chciał za taką kasę jak u nas ma.
Po co kruszyć kopie. To oczywiste. Jakby zarabiał MAŁO - to dostałby sporo ofert i poszedłby tam gdzie może grać. Zatem musi zarabiać na tyle DUŻO że nikt nie był skory dać mu za jego grę podobnych pieniędzy co My. Czyli zarabia nieadekwatnie za dużo w stosunku do tego co daje.
btw
Teraz skoro nie udało się go pogonić to będzie grał do końca rundy przynajmniej.
|
Można używać mózgu do tworzenia mitów tak jak ty i kilku innych a można też ostrożnie podchodzić do strzępów informacji jakie wydostają się z klubu.Wiadomo że trio nie mówi całej prawdy i wiadomo już że są w stanie dopasować narrację tak by przykrywać swoją niekompetencję.Postępowanie z Hugim jest nielogiczne a także nieudolne skoro nie udało się go z klubu wypchnąć.
Ps:Zdecyduj się w końcu bo raz zastanawiasz się czy za pensję Hugiego nie byłoby dwóch Rodado by za chwile napisać że zarabia tyle co Fernandez czy Rodado.Osobną kwestią do przedyskutowania jest pytanie czy Hugi na skrzydle na pierwszoligowym poziomie nie dawałby drużynie tyle co odpalający się co kilka meczów Fernandez czy niezweryfikowany na poziomie ekstraklasy Rodado.