Niebieski1920 napisał(a):

Witam Ostatni raz pisalem tu jak jeszcze byliscie murowanym faworytem do tytulu. Nie mam zamiaru sie rozpisywac. Wczorajszy mecz na remis. Widac u Was wyzsze umiejetnosci niektorych zawodnikow, ale jako druzyna Wisla nie istnieje. Pojedyncze zrywy kilku graczy to za malo nawet na I lige. Bylem wrecz zszkowany jak w drugiej polowie fragmentami Ruch rozgrywal pilke w drugiej linii. W ogole nie bylo widac jakiejs proby przejecia inicjatywy. Tak spokojnie jak w drugiej polowie to Ruch nie rozgrywal w zadnym innym meczu w tej lidze (poza Skra i Puszcza). Chojniczanka i Leczna bardziej sie stawialy. Moze to braki kondycyjne i druzyna nie daje rade pelne 90 minut? Dla mnie tak to wygladaly
Co do samej I ligi. Ostatnim spadkowiczem ktory wrocil po roku do Ekstraklasy byl Gornik w 2017 roku i to tez raczej w dziwnych okolicznosciach (mieli 10 pkt straty na 6 kolejek przed koncem). To juz czesciej spadowicze zaliczaja drugi spadek z rzedu niz wracaja do Ekstraklasy. Same te fakty swiadcza ze latwo Wam nie bedzie.
Pozdrawiam
|
Bo my nie mamy drużyny, od samego początku sezonu, tylko wcześniej mieliśmy więcej farta. A dlaczego nie mamy drużyny? Bo nie mamy trenera, który by im wyjaśnił, co oni w ogóle mają grać. Ot, kopanina jak na podwórku, tylko piłkarze lepsi, więc czasem jakiś jeden czy dwa indywidualne zrywy się udadzą.
Wiem, że w obecnym układzie rodzinno-przyjacielskim się z Brzęczkiem nie rozstaniemy, dlatego moim zdaniem jako okres przejściowy:
- Sobol na głównego trenera
- Brzęczek na dyrektora sportowego
Nie sądzę, żeby w takim układzie Wisła zaczęła grać super i ściągać świetnych grajków, ale może chociaż Sobol ustawi ich sensowniej i bardziej zmotywuje do biegania. Po sezonie nastąpiło by rozliczenie, czy taki układ działa, a jednocześnie pozwoliło by Kubie i Brzęczkowi zachować twarz.