Cytat:
Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że to stały Wiślacki przebój. W końcu kibice śpiewają go każdemu, kto tu przyjdzie. Stolarczyk do dupy, Skowronek do dupy, Hyballa do dupy, Gula do dupy, Brzęczek do dupy... A wyników jak nie było tak nie ma. Nie chcę już zagłębiać się w przyczyny, ale zmieniamy, zmieniamy i zmieniamy, a równia pochyła trwa w najlepsze. Może wobec tego nie ma takiego trenera, który chciałby tu przyjść i byłby w stanie coś zmienić? Bo zmienianie dla samego zmieniania nie ma sensu.
Nie wiem jakie kuluarowe rozmowy prowadzi Brzęczek, więc się nie wypowiadam. Może jest szkodnikiem, a może świeci oczyma za całą resztę?
|
Ale za Skowronka, Stolarczyka i Hyballi były chociaż momenty, to było czuć w powietrzu, że coś może się udać, że jest coś lepiej. Raz było to krótko raz dłużej ale było. Za Guli nie było takiego momentu, za Brzęczka tym bardziej.
Problem oczywiście jest głębszy niż tylko sam trener. Ja uważam, że tam więcej ludzi jest do zmiany, do wyrzucenia ale też przede wszystkim mentalność zarządu. My jesteśmy jednym z bardziej zasłużonych klubów w Polsce, my nie możemy mówić, że ważny jest 1 pkt, że do utrzymania jest potrzebne 40 czy uj wie ile pkt, my musimy cały czas wyznaczać sobie najwyższe cele. Tylko wtedy taki klub, który powinien być cały czas w czołówce kraju będzie cały czas starał się sprostać tym wymaganiom i być na szczycie. Obecnie to próbuje się zrobić z Wisły średniaka, i to już nie ekstraklasy a I ligi. I to jest problem głębszy, który tworzy zarząd ale Brzęczek też dokłada swoją potężną cegiełkę dlatego oceniam go niżej niż Hyballę, Skowronka czy Stlarczyka.
Cytat:
Dla mnie to żeby wymagać to najpierw trzeba próbować czegoś sensownego uczyć całą drużynę i poszczególnych piłkarzy. Dla mnie to przebieraniec i dyzma i nikogo niczego nie jest w stanie uczyć w związku z czym czego ma wymagać?
Ponadto to jest cała jedna sitwa więc najpierw np. przez 2 miechy próbują wypchnąć za drzwi Hugiego, a potem udają, że wszystko jest i zawsze było ok.
Całe towarzystwo wzajemnej adoracji wyp.. z Wisły⌠tyle.
|
Może złego słowa użyłem. O wymaganie też mi chodzi ale też o takie samo nastawienie, budowanie mentalu. Brzęczek mówi jasno, fajnie, że mamy jeden pkt, najpierw się musimy utrzymać a później może się o coś powalczy. ....a, tam powinien być non stop ogień w stylu spadliśmy ....a z ligi, zajebaliśmy i mamy zapierdalać, awans, awans, awans, stać Was na to, ja jestem byłym selekcjonerem, ja was czegoś nauczę i ja będę wymagał.
A on mówi o utrzymani w I lidze!!!! Skromnie wspomina o awansie, klepie po plecach pilkarzy po ich slabych wystepach. Przecież w tym klubie odkąd jest Brzęczek to nawet nie ma iskry, która by ogień wznieciła ku temu żeby zapierdalać i iść do przodu.