Jaroo1 napisał(a):

A ja to widzę tak. Po 3 porażkach i o.......u kopaczy w Rzeszowie, wczoraj wspięliśmy się na swoje wyżyny i wyżyny umiejętności Brzęczka jako trenera. Jestem też w szoku z powodu pana Farta, Pan Fart do nas powrócił, co pozwoliło nam zdobyć bramkę z karnego (bo inaczej nie umiemy), pozwoliło też sfrajerzyć Janoszcze ich karnego, dzięki czemu nie przegraliśmy meczu, bo podejrzewam, że gdyby on to wtedy wkorzystał, to już by było po meczu.
Wcześniej jak mieliśmy pana Farta po swojej stronie to udawało się wygrywać, na ten moment pan fart + wzięcie się w garść po o.......u i 3 porażkach + 20 tys kibiców i mecz u siebie, dało remis...
Co dalej? To co najlepsze już zagraliśmy, flaki z siebie wypruli wczoraj, także prawdopodobnie będzie znowu zjazd w dół i porażki po anemicznej grze.
Im dłużej Brzęczek jest w klubie, tym gorzej dla nas.
|
Brzęczek jest tylko typowym przedstawicielem rodzimej myśli szkoleniowej, ani lepszym, ani słabszym od większości. Książę a białym koniu nie czeka na to, żeby przyjść do Wisły, bo ci najlepsi (którzy mogliby zrobić różnicę) albo mają pracę albo mogą ją mieć w lepszych miejscach. Bez chorych układów.
I przy okazji co się stało z Radkiem Sobolewskim? Kiedy przeszedł do Płocka był geniuszem trenerki (przynajmniej przez moment), człowiekiem, na którym opierał się Stolarczyk i Wisła

. Wymarzonym trenerem połowy tego forum. Ten geniusz szkolenia powinien sam bez Brzęczka zbudować tu wielką Wisłę

.