|
A ja to widzę tak. Po 3 porażkach i o.......u kopaczy w Rzeszowie, wczoraj wspięliśmy się na swoje wyżyny i wyżyny umiejętności Brzęczka jako trenera. Jestem też w szoku z powodu pana Farta, Pan Fart do nas powrócił, co pozwoliło nam zdobyć bramkę z karnego (bo inaczej nie umiemy), pozwoliło też sfrajerzyć Janoszcze ich karnego, dzięki czemu nie przegraliśmy meczu, bo podejrzewam, że gdyby on to wtedy wkorzystał, to już by było po meczu.
Wcześniej jak mieliśmy pana Farta po swojej stronie to udawało się wygrywać, na ten moment pan fart + wzięcie się w garść po o.......u i 3 porażkach + 20 tys kibiców i mecz u siebie, dało remis...
Co dalej? To co najlepsze już zagraliśmy, flaki z siebie wypruli wczoraj, także prawdopodobnie będzie znowu zjazd w dół i porażki po anemicznej grze.
Im dłużej Brzęczek jest w klubie, tym gorzej dla nas.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|