|
I udało się zremisować! Punkt jest punkt, a to zawsze ważne w walce o utrzymanie w tak ciężkiej lidze i spłaszczonej tabeli.
Oczywiście to wszystko z przymrużeniem oka... Albo obu?
Hugi sam po ponad 2 miesiącach dreptania na treningach i fajnych wakacjach w Krakowie pokazał więcej i wniósł więcej na murawę niż Starzyński, Cisse i Pereira że sparingami włącznie.
Serio są tu jeszcze tacy którzy są zaskoczeni kontuzja Bashy? Był kontuzjogenny jak przychodził parę lat wcześniej i wiedział o tym każdy to teraz nagle szok że nie gra? Większy szok powinien być w sytuacji gry gra! Ba! Gra i to w pierwszym składzie! Cóż by to był za szok!
Analogicznie niestety ale może być w przypadku z Cisse, Pereira i Colleyem.
Teraz wchodzimy w etap o którym pisałem już od dawna, czyli stagnacja. Wuja po 3 porażkach, chociaż bardziej kompromitacjach zremisował z liderem! Z liderem ....a! Nie z dołem tabeli, nie że średniakiem ligowym, nie z niewidomymi! Z LIDEREM!
Ogólnie proces jest banalny:
1. Po wygranej/remisie z liderem zapewne nagonka na zwolnienie trenera troszkę ucichnie
2. Po takim wspaniałym wyniku wrócimy do szarej rzeczywistości i na dzień dobry mecz w dupę
3. Kolejny mecz w dupę, zaczyna się nagonka na zwolnienie
4. Wyrana z drużyną z dołu tabeli
5. Kolejny w....... lub dwa albo cztery. Ostra nagonka na wyjebane trenera, wyzwiska i artykuły o zwolnieniu
6. Wracamy do punktu pierwszego.
Miłej nocy wszystkim. Wypijcie ktoś za mnie coś więcej bo niestety ja jeszcze nie mogę sięgnąć po alkohol że względów zdrowotnych...
Ostatnio edytowane przez Arek95 : 01.10.2022 o godz. 09:06.
|