sevenheaven napisał(a):

Można chorować, ale wtedy nie zarabiasz albo ZUS płaci Ci jałmużnę..
Pierwsze słyszę, żeby moi klienci (w tym przypadku Wisła) opłacali mi chorobę
|
No niestety ale tak to nie działa. Zawodnik, mimo że jest niezdolny do gry , co miesiąc wystawia fakturę dla klubu, zgodnie z zawartą umową/kontraktem.
Przyznam się że widziałem kiedyś draft takiego kontraktu ( bez nazw, nazwisk, kwot) w którym jednoznacznie zapisano że przez cały czas kontraktu , niezależnie od kontuzji czy nieszczęśliwych wypadków zawodnik ma prawo wystawiać fakturę. Jedynym wyjątkiem są przypadki zawinione przez zawodnika (czyli np jechał po pijaku samochodem , wjechał w drzewo i złamał nogę)
Owszem, w tym kontrakcie były też premie za realne osiągnięcia na boisku. Można zakładać że ten składnik nie jest wypłacany.
Żeby była jasność , kontraktu Urygi nie widziałem, nie wiem co w nim jest.
Ale życiowe doświadczenie, logika oraz np. fakt że Wisła dążyła metodycznie do ściągnięcia go z Płocka, musi
skutkować (hipo)tezą że zawodnik zabezpieczył sobie różne sprawy w podpisanym (na 5 lat) kontrakcie. W tym i to, że w wypadku kontuzji ma pewność comiesięcznego wynagrodzenia.