stary dziad napisał(a):

Krótko.
Po pierwsze, jeśli te przepisy są takie oczywiste to dlaczego nie rozwiązano w ten sposób umowy z Mehremicem, Hugim, Sobolem i jeszcze kimś?
Po drugie, zupełnie nie rozumiesz co chcę przekazać. Pokazuję że brak zdrowego Urygi , w formie z czasu jego gry w Płocku jest realnym osłabieniem . Z takim założeniem został zakontraktowany do nas. Realnie i rzeczywiście .Tylko tyle. A że życie jest nieprzewidywalne...
Po trzecie , twoich wypowiedzi oceniał nie będę.
|
Krótko.
Przepisy są oczywiste, z polskim zawodnikiem możesz rozwiązać, z zagranicznym jest ryzyko, bo ten może odwołać się do FIFA. Dlatego z zagranicznymi graczami Wuja kontraktów nie rozwiązał, z polskimi mógł bez przeszkód, ale nie chciał.
Po drugie, zdrowego Urygi już nie ma, tak jak nie ma zdrowego Boguskiego sprzed faulu Borysiuka, ani Dawidowskiego z Amiki Wronki czy Garguły z Bełchatowa. To kim był Uryga sprzed wakacyjnego incydentu, nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.
Jeszcze jakbyś przywoływał tego Urygę w kontekście zeszłego sezonu w Ekstraklasie i spadek uzasadniał jego brakiem, to można by się było chociaż uśmiechnąć, natomiast przywoływanie jego osoby w kontekście tego sezonu jest totalnie absurdalne.