Cytat:
Ta kadra jest tak skonstruowana, że te wszystkie dyskusje są takie... nierealne.
No więc mamy np. trzech prawych obrońców, z czego o jednym mówi się, że bardziej nadaje się na defensywnego pomocnika, o drugim, że bardziej na prawe wahadło, a trzeci właśnie łapie kontuzję. Mamy dwóch lewych obrońców, z czego o jednym mówi się, że bardziej nadaje się na lewe wahadło, a drugim, że jeszcze nie potrafi grać na lewej obronie. No to wychodzi ludziom, że może trzeba byłoby zagrać z tymi wahadłami i wtedy okazuje się, że o trenerze mówi się, że nie potrafi grać innym ustawieniem niż tym, którym grało się za jego czasów, czyli czwórką obrońców, a poza tym i tak w kadrze nie mamy na tylu środkowych obrońców, żeby mogli zagrać trójką z tyłu, bo jednego właśnie się pozbyliśmy, dwaj się połamali na cały sezon, o jednym się mówi, że dopiero się będzie uczył, a jeden nie potrafi nawet podać do najbliższego i w sumie mamy całego jednego do gry.
W kolejnych liniach analizy będą podobne, bo np. mamy całego jednego skrzydłowego, który gra jeden dobry mecz na cztery i nie wraca się do obrony, jednego, który potrafi tylko dośrodkować, ale i tak nie ma miejsca nawet na ławce, bo ktoś chce, żeby zszedł z wynagrodzenia, jeden nie potrafi biegać, bo mu nogę Anglicy urwali, jeszcze kolejny ostatni dobry mecz zagrał dwa lata temu i nie potrafi kopnąć w bramkę. I tak do us*anej śmierci wyliczanie.
|
No i to jest właśnie kunszt Brzęczka. Czyli na nic to jego całe rozpisywanie taktyki, jak grać itd skoro wypuszcza 11 piłkarzy z czego 3-4 nie gra na swojej pozycji więc gramy jakby w 7-8 kopaczy.
Jestem laikiem więc mogę się tylko domyślać ale tak na chłopski rozum to każdy ma swoje predyspozycje i swoją pozycję na boisku, tym bardziej kiedy mamy do czynienia ze słabym materiałem piłkarskim (dobry grajek wiadomo, że sobie poradzi znośnie i nie na swojej pozycji) i ogólnie słabą kadrą gdzie tym bardziej nie można sobie pozwolić na jakieś osłabienia rzucając piłkarzami nie po ich pozycjach.
Gdyby tak nie było to równie dobrze Biegańskiego można by dać na srodek obrony, całę życie stoi za tymi obrońcami więc powinien wiedzieć jak na tej pozycji sobie poradzić. Oczywiście przykład na wyrost ale uważam, ze mniej więcej tak to wygląda z perspektywy średniego kopacza, który kopie się po czole w polskiej 1 lub 2 lidze więc już w ogóle jak mu jakąś taktykę pokażą jaką ma grać i jeszcze go puszczą tam gdzie się nie nadaje to ma w głowie jeden wielki kisiel.
Zresztą nawet przykład Fernandeza - czyli jednego z naszych lepszych kopaczy - dobitnie pokazał, że wystarczy chłopa dać na szpicę i ginie, a gdy się go trochę cofnie i da kogoś przed niego to potrafi i fajnie rozegrać akcję, podać i strzelić z dystansu.