Wyświetl pojedynczy post
tas de fleia
Senior Member
 
Od: 02.2008
Skąd: Jaworzno

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#152
Stary 11.09.2022, 22:39
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Dawali radę kiedy byli wprowadzeni do zespołu i dookoła siebie mieli bardziej doświadczonych ludzi. Przestali dawać radę w momencie, kiedy komuś ubzdurało się, że można cały zespół oprzeć na młodzieżowcach i oczekiwać, że będą sobie radzili z ligowymi wyjadaczami.


Nie wiem kiedy go zobaczyłeś, ale początki miał obiecujące. To samo można zresztą powiedzieć o wszystkich tych zawodnikach. Kiedy wchodzili, każdy z nich pokazał, że kiedyś może być z nich coś dobrego.

Ktoś lub coś ich zepsuło. Ktoś - bo od jakiegoś czasu żaden trener nie potrafi wspomóc ich rozwoju, a ich forma jest coraz gorsza. Coś - bo, jak napisałem, zespół oparty na młodzieżowcach nie ma prawa dobrze funkcjonować w profesjonalnej, seniorskiej piłce - nawet, a właściwie zwłaszcza, w takiej lidze jak nasza, opartej na fizyczności i sile.

Najgorsze jest to, że to zepsucie może całkowicie zniszczyć kariery tych chłopaków, bo pewnych zaniedbań (mentalnych, fizycznych, taktycznych, technicznych...), które miały miejsce w określonym momencie kariery piłkarskiej mogą już nigdy nie nadrobić i faktycznie wylądują na składowisku odpadów, byłych talentów, gdzieś w (jeszcze) niższych ligach. Chociaż w pewnym momencie każdy z nich dawał znaki, że jeśli nie w ekstraklasie, to przynajmniej na poziomie I ligi spokojnie powinien dać radę.

Zaczynam rozumieć agentów Plewki czy Buksy - w tych warunkach, jakie panują teraz w Wiśle należy się pięć razy zastanowić czy warto tutaj grać w tym wieku.

Co gorsze, jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, niedługo podobne myśli zaczną kiełkować w głowach rodziców kierujących dzieci do akademii, i o ile do tej pory obowiązywało hasło, że warto iść do akademii Wisły, bo wysoki poziom i okazja do fajnego wejścia w dorosłą piłkę na wysokim poziomie, to w tej chwili mamy i cięcia budżetowe w akademii, i spadek do niższej ligi, i ciągłe przykłady, że tutaj żaden młody nawet grając w pierwszym zespole nie rozwija się, a raczej wprost przeciwnie. Wiele osób myśli tylko o tym sezonie i awansie, nie zdając sobie sprawy z tego, jakie mogą być tego długofalowe, strategiczne konsekwencje dla klubu.

Tu wskutek obecnych fundamentalnych błędów w zarządzaniu klubem może się posypać dosłownie wszystko, nie tylko finanse pierwszej drużyny, ale i trwałe podstawy istnienia.
Co do tego, ze Wisla może młodym nie pomagać w rozwoju - zgadzam się w stu %. Natomiast co do tego że nasi młodzi by mogli być cennym uzupełnieniem i co do obiecujących meczow Szota to zupełnie nie. Jedyne co mi utkwilo z jego początków to nędzne symulki. Dopiero w drugiej kolejności "wybitne" umiejętności piłkarskie.
Odpowiedz cytując