|
I znowu się zaczyna stara śpiewka, słabo gramy bo słabi piłkarze. Dziwnym trafem jak od nas odchodzą to przestają być słabi. Przykładów jest do wyboru do koloru.
A lizodupy dalej usprawiedliwiają...
"to nie wina Brzęczka", "to nie Błaszczykowski zajebał" itd.
Motorycznie wyglądamy jak turnus pacjentów covidowych, ale to nie wina sztabu i trenera tylko krasnoludków...
|