|
Ja oceniam co widzę.
W każdym meczu tej rundy, jeśli nie byliśmy lepsi to przynajmniej graliśmy na poziomie przeciwnika. Każdy z tych meczy mogliśmy wygrać, bo w każdym z nich mieliśmy swoje szanse, praktycznie w każdym ze spotkań konkretniejsze od przeciwnika (nie biorę pod uwagę meczu z Chrobrym po asie kier). W każdym przeważaliśmy w posiadaniu piłki i oddawaliśmy więcej strzałów.
Dziś się to skończyło, trafiliśmy na drużynę lepiej dysponowaną, w gazie. Ciężko powiedzieć jakby to wyglądało, gdyby dostępni byli Colley, Fernandez i Perreira, ale przy tym zestawieniu osobowym po prostu nie byliśmy dla Stali godnym przeciwnikiem.
Jeśli Stal dalej będzie grać taką piłkę to się zakręci w okolicy czołowych lokat, bo naprawdę świetny futbol grali.
A my?
No cóż, nie dość, że przetrzebieni kontuzjami, to jeszcze łapiemy bardzo złą serię. Serię która by ciążyła każdemu piłkarzowi, a co dopiero tym młodym chłopakom.
A co do moich oczekiwań, przed sezonem 16 punktów w pierwszych 10 meczach uznałbym za przyzwoity rezultat z drobnym niedosytem. W naszym przypadku apetyt rósł w miarę jedzenia, ale ja nie do końca się dałem na to nabrać. Awansować w 1 sezonie będzie niezmiernie trudno, chyba że przez miejsce barażowe, które mnie zadowoli.
Jeśliby wróciło do gry z 3-4 piłkarzy z grupy Ondrasek, Uryga, Kuba, Pereira, Fernandez, Colley to byłbym dużo większym optymistą. Na szczęście pauza Fernandeza się kończy, a podobno Pereira jest bliżej jak dalej powrotu.
A teraz w sumie to kim my gramy?
8 gości co się łapie na status młodzieżowca uzupełnionych ledwo wyrosłym z tego statusu Plewką i niewiele starszym Moltenisem?
Do tego 6 facetów w dobrym piłkarsko wieku, z czego 2 z nich nigdy nie grało na 1 poziomie rozgrywkowym w żadnym kraju, kolejny przyszedł ze sporo słabszej piłkarsko ligi, a trzech następnych to syte koty, weterani którzy kiedyś grali na dużo wyższym poziomie, ale to było zanim ich wielokrotnie nie połamano. (Łasicki w OK dyspozycji, Żyro bez gazu który kiedyś prezentował i Basha który dopiero powraca do formy po kolejnej pauzie).
Ta kadra w tej formie, z tyloma kontuzjami kluczowych zawodników nie wygląda jakoś mega przekonująco. Liczę, że młodzi z każdym meczem będą łapać pewność siebie i podnosić swój poziom. Czy liczę na Wuja? Niekoniecznie. Raz mnie zaskoczył in minus, potem na plus, teraz znowu mu się zbiera. Pożyjemy, zobaczymy. Jakichś wygórowanych oczekiwań wobec jego i drużyny mieć nie zamierzam.
Tym bardziej, że już przed meczem mi zaśmierdnął jego komentarz nt gry Stali. Obawiam się, że cofnięcie się i oddanie piłki Stali mogło być częścią jakiegoś chorego przemyślenia taktycznego, pt oddajmy im piłkę i kontrujmy! Tylko do takiej gry trzeba mieć odpowiedni materiał. Ja uważam, że my raczej mamy materiał pod prowadzenie gry, bo my po prostu nie za bardzo potrafimy bronić całym zespołem. Taka moja opinia. Nie zgadzam się z Wolfym, że próbowaliśmy prowadzić grę. Raczej nieumiejętnie się broniliśmy i sporadycznie przyzwoicie kontrowaliśmy.
Daliśmy się spychać do rozpaczliwej obrony, formacje były rozciągnięte jak majtki na dupie prostytutki przez co były za duże przerwy i niezorganizowany pressing.
Dziś wyglądało to po prostu źle. I mam głupie przeczucie, że założenia przedmeczowe mogły mieć na to spory wpływ.
Teraz czas na Ruch na R22.
Będzie ciekawie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 10.09.2022 o godz. 22:12.
|