Kolejny mecz i kolejny raz:
A) jesteśmy wolniejsi,
B) przegrywamy przebitki,
C) źle się ustawiamy.
Pytanie o przygoowanie fizyczne: Dlaczego Wisła ma od lat z tym mega problemy

?
Jest i jeden pozytyw: w następnym meczu może zagrają od początku: Basha - Fernandez - Rodado. W nich cała nadzieja. Ale w awans niestety już nie wierzę.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!