Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

dokładnie tak jak ja
zdecydowanie najlepszy byl w czasach gdy sie tym jarałem Claudio Taffarel
ogolnie bylo kilku takich bramkarzy którym strzelić karnego to bylo wyzwanie
|
Przy karnym trudno czekać do końca, bo się nic nie obroni. Wystarczy czekać na tyle długo żeby strzelający do ostatniej chwili przed uderzeniem nie wiedział co zrobi bramkarz. To może zachwiać strzelającym i spudłuje, ale tylko takim który zwraca uwagę na bramkarza. Jednak większość bramkarza ma w dupie obiera róg i uderza mocno i blisko słupka. Wtedy jedyną szansą na obronę jest przewidzieć w który róg będzie strzał. To są niuanse, ułożenie ciała, ustawienie do piłki, spojrzenia przed strzałem itd. To działa na zasadzie on wie, że ja wiem, że on wie, że ja wiem.
Przy ostatnim karnym strzelający kiedy dobiegał do piłki na ułamek sekundy zerknął w prawy róg Biegańskiego, nasz spec od karnych dał się tym kupić i tyle. Trzeba po prostu mieć nosa czy takiemu podobne zachowanie to wypucha czy nie. Biegański nosa wybitnie nie ma, bo zawsze ląduje w rogu przeciwnym do piłki.