|
Na tym forum przez lata istniała narracja, że lepiej sprowadzać na potęgę obcokrajowców z łapanki, stąd Lewandowski był zły, Glik też był zły, a masowo sprowadzani parodyści z zagranicy przez Petrescu, Valckxa, Maaskanta (pamiętny wieczór po Nikozji, kiedy okazało się, że jest wielomilionowa wyrwa z powodu braku awansu do LM) mieli być właściwi. Życie jednak brutalnie zweryfikowało.
Jedyny prawdziwy profesjonalista z zagranicy to... Henryk Kasperczak. Wzniósł Wisłę na nieosiągalny poziom. Nigdy później ani Wisła ani żadna inna polska drużyna tak nie grała.
Przez dwadzieścia lat sprowadzono niezliczoną liczbę obcokrajowców. Malutka część sprawdziła się i zwłaszcza w pierwszych latach (Kalu, Cantoro, Marcelo, Cleber).
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 08.09.2022 o godz. 14:52.
|