Cymes napisał(a):

Zasadniczo sam w to nie wierzę, ale ciekawi mnie czy przemknęło Wam przez myśl, że wolta z Musiałem w Wieczystej może brać się z tego, że chłop dostał telefon z Wisły z prośbą o wstrzymanie się z decyzją na 2-3 tygodnie? Totalne sajens fikszyn, na które sam zreflektowałem się - nie no, w ogóle co za pomysł mi przyszedł go głowy. Z drugiej strony po 1/4 rozgrywek widać, że potrzebujemy trenera do przepychania autobusów. Natomiast jeśli Wujowi coś dobrze wychodziło w karierze to raczej ich stawianie. Nic w jego dotychczasowej pracy nie wskazuje, że dobrze czuje się z graniem opartym o wysokie posiadanie. A mecz z Puszczą był niestety tego kwintesencją.
Abstrahując od tego typu spekulacji. Jeśli w trakcie wrześniowej przerwy nie będziemy na miejscu dającym bezpośredni awans o barażach nie wspominając. To nie wyobrażam sobie, żeby panowie nie usiedli zastanowić się co z tym dalej robić. Matematycznie już tam chyba dotarło, że bez szybkiego powrotu do ESA to się zupełnie nie spina finansowo. Natomiast romantyczna przygoda, którą miało być ratowanie Wisły może szybko zmienić się dla nich w koszmar. Już nawet nie chodzi o to czy się identyfikują, czy im zależy, czy są szczerze zaangażowani itd.itp. Tak jak przypinanie sobie plakietki ratownika zasłużonego klubu było wizerunkowo bardzo fajne. Tak również z wizerunkowych względów raczej nikt normalny nie chciałby być kojarzony jako jego grabarz.
|
Zapytam wprost - jakie znaczenie ma miejsce pod koniec września?

Teoria z Musiałem to czysty kretynizm, dlatego pewnie nikomu nie przyszło to do głowy. "Wiesz co, może poczekaj i nie przyjmuj oferty, bo może Brzęczka zwolnimy we wrześniu" - już sobie wyobrażam ten telefon i zastanawiam się kto jest większym debilem: dzwoniący czy ktoś kto w ogóle rozważyłby taką "ofertę"
Jak niektórzy mają nasrane że po trzech (w sumie trochę pechowych) porażkach wpadają w taką histerię - faktycznie daje do myślenia.
Porażek będzie więcej - żaden trener tu nie pomoże. Będzie okienko zimowe na korekty, liczy się utrzymanie dystansu do czołówki a nie żaden "awans we wrześniu"
I nikt nie mówił że będzie łatwo, bez porażek, pełna dominacja - nie przy tej skali zmian i poziomie łatania młodymi składu. Sugeruję zejść na ziemię.