aNouc napisał(a):

Według Jarosława Królewskiego główną przeszkodą u piłkarzy Wisły jest psychika, co przekłada się na słabą grę i kompromitujące przegrane.
O tyle to niepokojące, że według Jarosława Królewskiego - słaba psychika, czyli brak woli walki, chęci do gry i częsta rezygnacja z udziału w meczu po straconym golu w 22. minucie była głównym problemem piłkarzy Wisły już 3 sezony, 2 sezony i sezon wstecz, co przekładało się na bardzo słabe wyniki, aż doszło do katastrofy jakim był spadek klubu.
Przed startem 1. ligi Jarosław Królewski wraz innymi włodarzami i trenerem Brzęczkiem zapewniali, że nie popełnią tych samych błędów i piłkarze będą dobrani idealnie pod względem psychicznym.
Po 9. kolejkach w 1. lidze Jarosław Królewski stwierdził, że problemem w dalszym ciągu jest psychika piłkarzy Wisły.
|
No i ma rację. Tylko, że i on i reszta właścicieli nie mogą pojąć, że problemy z psychiką piłkarzy to WINA WŁAŚCICIELI, ZARZĄDU I SZTABU SZKOLENIOWEGO.
To jest właśnie to co zajebali razem z Błaszczykowskim, ale dalej tego nie rozumieją...
W skrócie...
Filozofia "na wyniki przyjdzie czas" po.......iła piłkarzom w głowach.
Teraz takie brednie Brzęczka o liczeniu punktów do utrzymania, asekuranctwo przed każdym meczem, farmazony o tym jaka ta liga jest trudna, brak konkretnej deklaracji WSZYSTKICH W KLUBIE OD WŁAŚCICIELA DO SPRZĄTACZKI ŻE CHCEMY TĄ LIGĘ WYGRAĆ. Pitolenie o młodości, etapach budowy itp.
Utwierdzają piłkarzy, że "na wyniki przyjdzie czas" więc nie ma co się napinać.
Dodając do tego paratrenera Brzęczka na ławce, mamy proste wyjaśnienie dlaczego nawet w buraczanej pierwszej lidze dostajemy w cycki...