|
Od początku śmieszyło mnie ( przez łzy ) to wyczekiwanie napastnika. Po ch... nam napastnik jak nie ma mu kto podać albo sam ma sobie radzić z dzidą.... Nasz środek nie istnieje niestety. Każda akcja albo skrzydło i strata albo dzida do Rodado. Z nim jest gorzej niż było bez niego... Przecież teraz nawet drużyna z a klasy wie jak z nami wygrać. Pokryć Rodado i spokój. Nie jest to absolutnie jego wina.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 03.09.2022 o godz. 13:56.
|