Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#123
Stary 03.09.2022, 10:55
Biegański od początku miał problem z wychodzeniem do dośrodkowań, to jest jego główna wada.
Świetnie gra nogami i bardzo dobrze czyta grę, gdy piłka idzie po ziemi. Niestety w 1 lidze to jest rzadka sprawa.Zachowując wszelkie proporcje styl pod tym względem podobny do Manuela Neuera. Dośrodkowania wszelkiej maści to pięta achillesowa Mikołaja i jak swojego zachowania przy nich nie poprawi (a ma na to czas) to się nie rozwinie. Ostatnio przynajmniej przestał błędnie się ustawiać przy dośrodkowaniach na styk. Czyli, gdy przeciwnik ma szansę trącić piłkę ale nie ma pewności czy to zrobi. Wcześniej zdarzało mu się błędnie to oceniać i leciał tam, gdzie piłka leciała bezpośrednio z crossa zamiast bronić światła bramki i asekurować miejsce crossa.
Ja oczy przecierałem, gdy wtedy szedł cross poza światło bramki, a Mikołaj sru poza światło bramki za piłką. A przeciwnik przecinał dośrodkowanie i bum mu brameczkę w środek bramki na pustaka.

Taka sytuacja miała miejsce z 3 razy, 2 krotnie Mikołaj zaryzykował i przeciwnik piłki nie sięgnął, a raz padła z tego bramka. To miało miejsce jeszcze w ESA.

Co do bramki przy której asystował Plewka - żeby obronić strzał pod poprzeczkę to też trzeba się rzucić, ciężko ocenić czy strzał na niej wyląduje czy od poprzeczki wpadnie. Tutaj za niezebranie się na czas bym go aż tak bardzo nie jechał, nie miał go aż tak dużo, ewidentnym winowajcą przy bramce był Plewka.

No i te karne faktycznie, ewidentnie nie jest specjalistą. Nie można jednak mówić, że puszcza jakieś szmaty, z reguły te karne były egzekwowane dobrze lub bardzo dobrze.

Biegański to bramkarz z ewidentnymi zaletami i wadami, póki prowadzimy grę i się nie dajemy zepchnąć jest świetny. Gorzej jak piłka zaczyna latać w okolicy 5 metra, wtedy się robią ciężary.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 03.09.2022 o godz. 11:10.
Odpowiedz cytując