krysztal napisał(a):

|
Przecież resztę meczu nawet piłki nie był w stanie przytrzymać bo go gasili jak peta podwajając a nawet potrajając krycie.Oczywiście winą trenera jest że oparł taktykę na graniu na Rodando i nie był w stanie zareagować kiedy Puszcza to przeczytała ale jednak poza bramką to reszta meczu była słaba w jego wykonaniu
|
Nawet Lewy,jak ma krycie indywidualne przez 2, a czasem 3 plastry nic nie zrobi. Wiele takich meczy było. Tyle, ze Lewy gra w klubach,w których jak ma taka sytuacje to schodzi do boku lub lekko cofa, a w jego miejsce wchodzą inni i walą bramki. Rodado też zaczął schodzić,tylko u nas nie miał kto w jego miejsce się wślinić. Inna sprawa, żenie bardzorozumiem dlaczego zawodnik, który w koncu przyszedł nie z wakacji, tylko z normalnego cyklu przygotowawczego, ma kondycję na 60 minut.