s1mone napisał(a):

Ja rozumiem, że emocje to tamto, ale Puszcza właśnie wskoczyła na fotel lidera, więc nie był to przypadkowy przeciwnik.
My sobie szybko ustawiliśmy przeciwnika, strzelliśmy gola, napieraliśmy, śmierdziało drugą bramką i nagle wyrównujący gol z przysłowiowej d...py (do tego momentu Puszcza sztycha nie zrobiła), jeszcze się dobrze nie otrząsnęli drugi i chwilę później trzeci. Nokaut techniczny.
Jeszcze przed przerwą powinien być karny dla nas (imo ewidentna parada obronna) i druga żółta za faul na Żyrze. Chociaż przyznam szczerze, że pierwsza kartka tego piłkarza, również przy faule na Żyrze z początku meczu to był efekt dobrej symulki Żyry, bo on go tam ledwie dotknął.
Puszcza była konkretniejsza w 1 połowie, my rozbici, ale nie powiem, żeby mi się mecz nie podobał. Dużo sytuacji z obu stron, strzałów, piękny gol Rodado. Puszcza też nie grała murarki, więc się to dobrze oglądało. Jakby jeszcze pod koniec coś wpadło na 3:3 to byłby rasowy thriller.
|
Też uważam, że właściwie w tym meczu wszystko było OK. Nie ma się do czego przyczepić.