|
Nie ogladałem meczu ale z tego co można tu przeczytac to leżymy mentalnie. Brak lidera czyli to samo co w zeszlym sezonie gdzie przegrywalismy badz remisowalismy mecze przy prowadzeniu. Kilka osob pisze o pechu ja pisze o braku jaj i tego kogos z genem przywodcy z prawdziwego zdarzenia braku osoby ktora w odpowiednim momencie ta nasza gre pouklada wezmie na siebie ciezar meczu i odpowiedzialnosc. O ile mamy w druzynie umiejetnosci pilkarskie to jestesmy miekkimi fajami a tego szybko niestety nie da sie naprawic.
Malinowy król malowanych róż
|