|
Krótko:
1. Sędzia ślepy albo przekupiony. W 1 sytuacji dwa czerwa (w tym dla naszego idioty). Karny Colleya - moim zdaniem Colley pierwszy wybija piłkę górną częścią piszczela. Ale tak naprawdę to czerwo ustawiło mecz.
2. Colley - przegrywa wszystkie dośrodkowania. On nie będzie grał na stoperze jeśli wszystkie głowy będzie przegrywał.
3. Brzęczek: to jest trener? Ma słabiutkiego Niewiadomskiego. Co robi? Wpuszcza Szota, który jak wiemy nie jest w ogóle z zawodu piłkarzem, tylko podobno rumuńskim studentem.
4. Jedźmy dalej z Brzęczkiem: wpuszcza Gruszkowskiego. Gdzie? Oczywiście nie tam, gdzie ten mógłby pomóc (czyli za Niewiadomskiego) lecz na skrzydło - chłopa bez szybkości, bez przyjęcia, podania, dryblingu - wpuszcza na skrzydło. Najlepiej to sam Gruszkowski podsumował, jak na minutę przed końcem tak "przyjął" piłkę w polu karnym Chrobrego, że ją sobie wywalił na aut bramkowy.
5. Młyński - ewenement, facet uparcie usiłuje udowodnić, że można być skrzydłowym nie mając przyspieszenia, szybkości ani dryblingu.
6 Biegański - fajnie by było, jakby czasem chociaż spróbował obronić jakiegoś karnego, zamiast kłaść się jak worek kartofli na środku bramki.
7. Plewka - jak zawsze zero w ofensywie ale to już wiemy.
8 Fernandez - powinna być jakaś kara dyscyplinarna. Zawalił mecz, zmarnował ponad 100 minut wysiłku kolegów.
Demokracja: mówisz co chcesz, robisz co ci każą.
|