|
Pierwsza bramka jak za najlepszych lat. Jeszcze może dwie trzy akcje. I tyle dobrego w tym meczu.
Oczywiście Fernandez, oczywiście sędzia...
Nawet gra z jednym zawodnikiem mniej nie usprawiedliwia sytuacji w której w polu karnym zostaje dwóch, trzech nie pilnowanych zawodników. Lewa strona w każdym układzie personalnym to była galaktyczna czarna dziura. Środek w drugiej połowie, każda piłka przegrana. Rodado jest przygotowany na piętnaście minut.
Czy jest jakiś zawodnik o którym możemy powiedzieć, że zaliczył w tym roku postęp w grze, jest w lepszej formie ?
Problemem jest przygotowanie mentalne, kolejny mecz w którym drużyna rozsypuje się w proch.
Sprzedajmy jeszcze kogoś. Przecież naszym celem jest tylko utrzymanie w I lidze.
|